2012/07/30

Under my skin

Witajcie :) Dzisiejszy post jest dwuczęściowy, bo chcę zaprezentować wam nowe zdjęcia i poruszyć problem pewnego powszechnego zjawiska - zainteresowanych zapraszam do lektury i udzielania się w dyskusji, bo chciałabym poczytać Wasze opinie i spostrzeżenia.

Spodenki które widzicie są moim prezentem urodzinowym od siebie samej :D (Tak, od dzisiaj jestem szczęśliwą siedemnastką!) mało tego - jest zrobiony własnoręcznie! :D Pomysł za to wygrzebałam w internecie, także zasług inwencji twórczej sobie nie przypisuję, nie mniej jednak jestem zadowolona :) Połączyłam je z marynarką ♥moro♥ znalezioną kiedyś w maleńkim SH niedaleko mojej szkoły, takie oto cudeńko kosztowało mnie zabójcze 7 zł a przypadło do gustu nawet mojej mamie, która na moje inne łupy patrzy najczęściej z miną cierpiętnicy. Dorzuciłam t-shirt "fuck fashion" wygrany kiedyś tam w konkursie Croppa i łańcuchowy pasek o którym dłuższe wywody były prowadzone w poprzednim poście. Na koniec panterkowe creepersy które pokazywałam tu 12345454678 razy ale są to moje ulubione buty, więc przykro mi, ale mam dziwne wrażenie, że będziecie je oglądać do usranej śmierci (albo do kiedy kupię sobie kolejne :D).

A tak jeszcze ze spraw technicznych - trochę zmieniałam ostatnio wygląd bloga, podoba się? Jakby co od razu mówię, że czcionka podoba mi się taka jaka jest więc jej nie zmienię, chodzi mi raczej o inne rzeczy. Zastanawiam się nad zmianą nagłówka, jakieś porady, sugestie?










Shorts: DIY | Military jacket: SH | T-shirt: Cropp | Creepers: DeeZee


Dla wytrwałych i ciekawskich:

Można o mnie chyba powiedzieć, że ubieram się dosyć nieprzeciętnie, tzn niektórym się podoba innym nie - normalka ale jednak większość ludzi ubiera się inaczej niż ja i w jakiś tam sposób się trochę wyróżniam. Zdarza mi się dostawać różne komentarze na temat swojego wyglądu ale chyba ludzie będący w bliskiej styczności ze mną już się przyzwyczaili i nie zwracają większej uwagi czy mam na sobie podarty sweter czy wyglądam w miarę "jak człowiek". Jednak wrodzony instynkt "wojowniczki o tolerancję" daje o sobie znać także wtedy, kiedy słyszę opinie dotyczące innych osób. I co najczęściej słyszę? Pedał, ciota, dziwka, żul, hipster, idiota... O CO CHODZI?! Czy naprawdę nie można wyjść na ulicę będąc ubranym "po swojemu"? Dlaczego tak bardzo wszystkim przeszkadza jeżeli ktoś wygląda inaczej? Ludzie są różni, nigdy nie byliśmy identyczni i nigdy nie będziemy a jednak od początku świata nie możemy przyzwyczaić się do swojej inności... I błagam, nie piszcie mi, że to zazdrość. W niektórych przypadkach być może, ale nie wszyscy wszystkim zazdroszczą i trzeba zdawać sobie z tego sprawę. Tylko jeżeli nie zazdrość to co? No właśnie, na to pytanie chyba nie umiem sobie odpowiedzieć. Druga sprawa to modne ostatnio przyklejanie łatki hipstera. Przyznam się szczerze i bez bicia, że dowiedziałam się kim jest taka osoba dopiero wtedy, kiedy już kilkakrotnie rzucono w moją stronę takim określeniem... Nie, nie jestem hipstra. I wątpię żeby chociaż 10% osób, które zostały nim okrzyknięte faktycznie nim były. I nie żebym miała coś do hipsterów. Tylko ja bym to raczej określiła jako pewien rodzaj zachowań, niż konkretny styl ubierania się. a JAK można tak dokładnie "wyczuć" jakim człowiekiem jest osoba stojąca naprzeciw nas patrząc tylko i wyłącznie na wygląd zewnętrzny? No właśnie, czekam na odpowiedź...

17 komentarzy:

  1. jakie genialne szorty!

    OdpowiedzUsuń
  2. hahaha spodenki wymiatają !:D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym raczej takich spodenek na założyła, co nie oznacza,ze mi się nie podobają - wręcz przeciwnie są super :P Ale nie lubie jak ktoś mi się patrzy na tyłek, a w tym przypadku to by było pewne :D

    OdpowiedzUsuń
  4. mnieee sie szorty tez podobaja genialne :D

    OdpowiedzUsuń
  5. rewelacyjny zestaw <3 i nie przejmuj się takimi opiniami, mnie ostatnio zalewają komentarze od zgryźliwych anonimów, nie ma co się przejmować, wg mnie ludzie bez wyrazu są nieciekawi, a osoby które chociaż przez swój ubiór pokazują że są inni przeżyją swoje życie o wiele ciekawiej, życie ma się tylko jedno i jest za krótkie żeby nosić nudne i powszechne ciuchy, a ty masz świetny styl i trzymaj tak dalej ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. szorty <3
    sprawdź pocztę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie można oceniać ludzi po wyglądzie. masz świetne szorty :) buziak

    OdpowiedzUsuń
  8. Odjazdowo wyglądasz! A co do tolerancji, w Polsce, może w przyszłym stuleciu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, wszystkiego najlepszego - Ty młodziutka jesteś! :) Prezent faktycznie bardzo fajny sobie sprawiłaś! No właśnie to jest to - OCENIANIE LUDZI PO WYGLĄDZIE. Ludzie oceniają Nasz wszędzie i my również oceniamy, nawet nie chcąc poznać danej osoby przyklejamy Jej już jakąś etykietkę w zależności od ubioru, od zachowania w danej chwili, od tego jak wygląda. Trochę to smutne, ale niestety takie jest życie. Już parę razy właśnie na tym przejechały się osoby oceniające mnie i to akurat wiem z ich opinii, bo po poznaniu ich zdanie na mój temat się zmieniało, na lepsze na szczęście. :)

    Odniosę się do tego co napisałaś u mnie: większe lub mniejsze zmiany powinnyśmy zacząć od siebie, choć jak wiadomo na cały ogół komentujących nie mamy za wielkiego wpływu, nie możemy Im nakazać, żeby czytali to co my piszemy, albo komentowali w inny sposób. Tylko właśnie stąd, z nieczytania tego, co mamy do powiedzenia wynika przekonanie, że blogerka to mało rozwinięta osoba, zadufana w sobie i patrząca na świat przez pryzmat swoich sukieneczek, spodenek, marynareczek..

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy2/8/12 22:46

    Patrzę w twoje oczy... :D i nie mogę się napatrzeć.
    Bardzo zazdroszczę ci tego, że ubierasz się po swojemu i masz oryginalny styl (który bardzo, bardzo mi się podoba). Pewnie, wiele ludzi krytykuje tych, którzy są ubrani inaczej (nie dziwniej, po prostu inaczej) i tak naprawdę - to nigdy się nie zmieni. Można jedynie podejść do tego z dystansem: pamiętam jak jakaś baba zaczęła mnie krytykować, że w ogóle jestem z kultu szatana i tak dalej, ja popatrzyłam się hipnotajzi w jej oczy i głosem zachrypniętego demona rzekłam: "przyjdę...po...ciebie...w...nocy". Ale dostało mi się, bo byłam wtedy z rodzicami i biedną staruszkę wystraszyłam.
    No ale co... tolerancja!!
    PS. zamierzam sobie kupić podobne creepersy, bo oglądać je u ciebie do usranej śmierci... to za mało!! :P

    OdpowiedzUsuń
  11. ojej świetne spodenki *,*

    OdpowiedzUsuń
  12. wszystkiego najlepszego! :D świetny pomysł i wykonanie szortów, masz do nich idealną figurę. marynarka moro też cudowna, chyba będę musiała upolować własny egzemplarz :)
    Z przyjemnością chciałabym Cię powiadomić, ze zostałaś nominowana na moim blogu do Liebster Blog Award (czy jak wolisz, otagowana :D). Byłoby mi bardzo miło, gdybyś wzięła udział w zabawie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. kochanie, walka z wiatrakami! ignoruj to, albo uciekaj za granicę, ja już przestałam się tym przejmować, jesteś wspaniała i cieszę się że osoba w tak młodym wieku ma takie wyczucie i pomysł na siebie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, rewelacyjny pomysł miałaś na te szorty :) !

    OdpowiedzUsuń