2012/08/24

Doing only what you LOVE...

...and taking the risk to do it!!!!

Spodnie typu boyfriend jeans były czymś, co od dawna mnie intrygowało. Jest to świetny element dodający nawet do najbardziej wystawnego i eleganckiego stroju sporą nutę luzu i nonszalancji, którą osobiście uwielbiam :) Zaczęłam więc rozglądać się za takowymi, ale przez długi czas żaden z modeli, które wpadły mi w ręce niczym mnie nie zauroczył, ot zwykłe wycierusy, które z resztą w większości przypadków nie za ciekawie na mnie leżały. Jako że w międzyczasie miałam sporo innych pomysłów na stroje i ubrania zapomniałam o biednych boyfriendch na jakiś rok, inspirując się innymi rzeczami i stylami. Pewnego dnia po szkole koleżanka z klasy wyciągnęła mnie na rundkę po lumpeksach, poszłam w sumie z nudów, bo nawet nie miałam przy sobie zbyt dużo gotówki. Wpadłyśmy do mojego ulubionego SH, gdzie ubrania częściowo są porozwieszane na wieszakach, ale większość z nich leży w wielkich koszach (skrzyniach? Chyba wiecie o co kaman, takie jak w supermarketach, tyle że drewniane :D) i trzeba w nich trochę poszperać, żeby coś znaleźć, ale za to trafiają się prawdziwe perełki (przykład? Koszula z Jackiem Danielsem). Trochę tam sobie "przekopałam" ale nie znalazłam nic ciekawego i kiedy już miałyśmy kierować się do wyjścia mój instynkt spodnioholiczki pokierował mnie jeszcze na sekundę do wieszaków z tymi właśnie częściami garderoby. I co? Były tam! Były tam i spokojnie czekały sobie właśnie na mnie, co do tego nie mam nawet najmniejszych wątpliwości. Oryginalne, zabawne, całkowicie odjechane, IDEALNE boyfriend jeans! Co najlepsze, w całości pokryte przefantastycznymi rysunkami, dziurami, przeszyciami i napisami motywującymi do spełniania marzeń i robienia tego co się kocha! W ten oto sposób za niecałe 10 zł nabyłam ósmy cud świata, który szybko rozgościł się w mojej zapchanej szafie. Troszku martwiło mnie to, że początkowo były na mnie za duże i nie pomagał nawet pasek, ale mała ingerencja mojej kochanej babci i jej maszyny do szycia szybko zlikwidowała ten problem i teraz mogę cieszyć się nimi w pełni. Patrzcie więc, i cieszcie się razem ze mną, niech szczęście ogarnie Ziemię a moje spodnie swym przekazem zmienią świat!!! :)












Pants: SH | Jacket: H&M | Top: DIY | Heels: SH | Bag: Vintage

Pozdrawiam cieplutko
Madzia

16 komentarzy:

  1. <3 spodnie!


    http://sophisticatedlady-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. masz bardzo intrygujaca twarz:) włosy są sliczne;)
    bardzo chcialabym miec takie;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, nigdy nie sądziłam, że moja twarz może być intrygująca :D A z włosami nawet nie miałam czasu nic zrobić, więc takie jakieś nijakie są na tych zdjęciach :(

      Usuń
  3. bardzo niespotykane spodnie:)ja tez mam 2 pary boyfriend jeans i je uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. to samo uwazam o tego typu spodniach, są rewelacyjne, ale mysle ze malo osob jeszcze (mam na mysli kobiety) chodzi w tym kroju, a szkoda, bo dodają zestawowi mega charakteru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetna stylizacja !! super wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz po prostu niesamowicie !

    OdpowiedzUsuń
  7. ale masz świetne spodnie i narzutę ;o

    OdpowiedzUsuń
  8. narzutkę uwielbiam !!
    super wyglądasz!:)

    OdpowiedzUsuń
  9. ta marynarka jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  10. JEDNYM SŁOWEM WOW:)))))
    Kto mógł oddać do lumpa takie spodnie?! Nie chce się wierzyc:) Ubóstwiam takie hand-made, sama swego czasu miałam zdrowego świra na punkcie napisów. Wraz z przyjaciółką pisałyśmy wszędzie - na torbach, na rękach, na ubraniach. Może czas do tego wrócić, bo efekt niezapomniany :D
    Pozdrawiam i cieszę się bardzo, że trafiłam na takiego bloga, będę obserwować z przyjemnością:)!

    OdpowiedzUsuń
  11. spodnie są dziwne :/ ale w całej stylizacji wyglądasz fajnie, a przede wszystkim oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. spodnie kradną całego posta, są rewelacyjne

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny styl, foty i look, wpadłem na chwilę zostaję na dłużej i zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń