2012/10/05

The way I am

Chyba każdy z nas zastanawiał się kiedyś kim tak naprawdę jest nasze wewnętrzne "ja". Mnie zdarza się to bardzo często i za każdym razem odkrywam w sobie coś innego. Z jednej strony uważam się za osobę wrażliwą, z drugiej temperamentną i dosyć nerwową, jeszcze innym razem wydaję mi się, że mam pewną odwagę a chwilę później szukam miejsca żeby się schować... Dużo we mnie szalejących przeciwieństw, ale też chyba w dalszym ciągu dopiero uczę się samej siebie i kształtuję to, kim chcę być. Piszę o tym dlatego, że czasami wręcz bawi mnie jak wielkie ma to przełożenie na mój styl: z jednej strony zdarza mi się słyszeć od Was, że jestem bardzo konsekwentna, z drugiej mam świadomość, że mniej lub bardziej świadomie cały czas kombinuję z wszystkim co tylko w jakikolwiek sposób mi się spodoba i często nie ma to nic wspólnego z resztą ubrań wypełniających moją szafę. A podoba mi się wiele rzeczy! Skrycie podziwiam niewymuszoną kobiecość, chociaż na ogół trzymam się od niej z daleka, uwielbiam wszystko co w klimatach rockowych, grunge a jednocześnie chętnie cofnęłabym się kilkanaście lat wstecz i została szaloną hipiską... W moim codziennym ubiorze te wszystkie rzeczy przeplatają się jak tylko mogą, aczkolwiek bez względu na to jaki jest dany zestaw, zawsze staram się zbudować go w taki sposób, aby nie był jedynie odzwierciedleniem danego stylu czy trendu, który aktualnie mnie zainspirował, ale żeby była tam jakaś cząstka mnie samej, nie ważne, czy są to buty, kolczyki, bluzka czy kapelusz. Bez tego nie czułabym się sobą, wszystko szlag by trafił. Bo przecież nie ważne, co mam na sobie, ważne, że jest w tym pierwiastek MNIE. Nie wiem, czy da się go zauważyć, być może to tylko takie moje urojenie. Ale jeżeli tak, to mogę być dumna: chyba zaczynam odnajdywać w tym wszystkim własne miejsce.

Dzisiejsza sesja równie dobrze mogłaby nosić tytuł : "balkon w obiektywie", chociaż w sumie gwiazdą jest mój stary fotel, który przez całe moje dzieciństwo stał w moim pokoju będąc jednocześnie rekwizytem do zabaw, wieszakiem na ubrania i rzeczy różne oraz niezastąpionym przyjacielem podczas zimowych wieczorów, dlatego mam do niego szczególny sentyment...

PS Obiecuję, że w końcu zabiorę się za odwiedzanie Waszych blogów i odpisywanie na komentarze... Naprawdę! :*





Sweater: DIY | Oversize: SH | Pants: NN | Boots: SH| Earrings: C&A
Buziaki
Madzia :**

19 komentarzy:

  1. ale ten sweter jest genialny! ;dd

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dokładnie tak samo - czasem wydaje mi sie że jestem elegancka , czasem wyluzowana , a czasem po prostu za stara na cokolwiek : ))) ! Życie !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy zestaw
    fajne buty ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. sweter jest genialny!
    a fotel też przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sweterek ciekawy aczkolwiek nie w moim guście (: nie mniej jednak uważam go za ciekawy! Śliczne masz kolczyki, chętnie bym przygarnęła (:

    OdpowiedzUsuń
  6. Brak mi słów na opisanie jak bardzo podoba mi sie ten zestaw! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten sweter jest cudowny. Niestety moja mama by mnie w takim nie wypuściła z domu :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że dużo w Ciebie szalejących przeciwieńst - dzięki temu jest ciekawie ;)

    Świetnie to wszystko obmyśliłaś. I fotel piękny !

    OdpowiedzUsuń
  9. super włosy! strasznie fajny miałaś pomysł z tym sweterkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. great blog! stop by anytime :)
    xoxo Sienna
    http://www.fashionintheair.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. omójboże sweter wymiata!!! to się nazywa kreatywność =]
    super efekt

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja się zastanawiam bardzo często, i za każdym razem nie wiem kim jestem. Bardzo fajne piórka! :) http://kitten-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nice outfit. Th top is so interesting.

    http://fashiondenis.blogspot.sk/

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny pomysł na sweter :) Znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń