2014/04/14

Uncertainty is the refuge of hope










Logicznie rzecz ujmując, podejmując decyzję, należy wybrać opcję, która jest pewniejsza.
Tylko czy cokolwiek jest w ogóle pewne?
Czy na świecie, w którym ludzie z dnia na dzień bankrutują, zdradzają, przegrywają, umierają... Czy takie słowo ma w ogóle prawo istnienia?
Dlaczego człowieka wybierającego ryzykowną opcję nazywa się szaleńcem?


Skoro nic nie jest pewne, to gdzie w tym świecie podziała się nadzieja...?

Photos: Jakub Pecio

Bloggerze, nienawidzę Cię za tę jakość...

20 komentarzy:

  1. Ostatnie zdjęcie najlepsze, no i będę to powtarzać po stokroć- pięknaś <3

    OdpowiedzUsuń
  2. genialne zdjęcia!

    P.S. Dałaś mi do myślenia swoimi słowami... Skoro nic nie jest pewne, to czasem warto zaryzukować ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowne zdjęcia, świetny klimat!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myśląc w taki sposób wiele rzeczy nas omija, bo boimy się podjąć ryzyko. Stajemy się kalekami niezdolnymi do radzenia sobie w trudnych sytuacjach, strach przed porażką lub zdradą upośledza naszą percepcję. Otaczająca nas rzeczywistość jest pełna zmiennych, ale w życiu chodzi o to, żeby śmiało dążyć do własnych celów, w przypadku niepowodzenia - improwizować, a po upadku podnieść się i iść dalej silniejszym i bogatszym w doświadczenia, z żelazną pewnością że już drugi raz nie powtórzymy tego samego błędu i wiedząc na 100%, że wszystko będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Ryzykujmy, uczmy się nowych rzeczy, przeżyjmy jakąś przygodę i zróbmy w końcu coś, na co zawsze mieliśmy ochotę... Takie motto chyba zacznie mi towarzyszyć w tym roku

      Usuń
  5. nie mogę oderwać od Ciebie wzroku... jesteś cudowna

    OdpowiedzUsuń
  6. total black w połączeniu z Twoimi włosami - mistrzostwo świata! Ja myślę, że to właśnie nadzieja daje nam pewność. I wiara w nasze możliwości. Bo skoro mamy nadzieję i wierzymy,że coś pokonamy to nagle wybieramy tę opcję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia robią wrażenie, ale kolor włosów wygląda na mocno podkręcony przez jakiś program graficzny. Nic nie mam do tego, ale trochę za bardzo to rzuca się w oczy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że taki miał być efekt. I jak dla mnie bomba!

      Usuń
    2. Zgadza się, nie ja obrabiałam te zdjęcia, ale jest to efekt jak najbardziej zamierzony - tak samo, jak odbarwione tło

      Usuń
  8. ale klimat - wow! Robisz wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy21/4/14 23:13

    Na zdjęciach wyglądasz strasznie anemicznie, niczym zjawa! Ale ale, w pozytywnym tego slowa znaczeniu. Twoja sliczna buzia i wsciekle czerwone wlosy nadaja fotka klimatu. Fryzurka swietnie kontrastuje z czarnymi stylkami. Jestem 100 procentowo pewna, ze gdyby w to samo ubrala sie inna osoba i tak samo zapozowala sesja by mi sie nie spodobala. Bylaby zwykla. A ja zwyklosci i tej powszechnej szarosci mowie nie. Ty sie fajnie wyrozniasz sposrod tych wszystkich ludzi i chwala Ci za to! Ciesze sie, ze znalazlam tego bloga, bede tu wpadac czesto, bo jestes bardzo inspirujaca osoba.
    Pozdrawiam,
    Anita

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, anemiczność wynika chyba z naturalnie bladej cery połączonej z czerwienią i czernią :)

      Usuń
  10. z kąd pomysł na czerwone włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie... podobały mi się chyba od zawsze, przedtem miałam rude i kiedy pewnego razu w sklepie zabrakło pomarańczowej farby kupiłam czerwoną, ot spontaniczna decyzja. Zastanawiałam się nad powrotem do poprzedniego koloru, ale chyba zostanę jeszcze przy czerwieni

      Usuń
  11. zdjecia sa niesamowite! moze i bloger psuje jakosc-to fakt, ale i tak zapieraja dech :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń